powrót do spisu WSZYSTKICH historyjek powrót do spisu WIOSENNYCH historyjek

Tak to sobie tym razem wędrowaliśmy

mapka

w marcu, kiedy mieszczuchy juz dawno zapominają o śniegu, w górach nadal go pełno

mimo to, niektóre drzewa pozostają zielone

kopanie się w śniegu nad jagodzinami uprzyjemniał nam widok na połonine wetlińską

a wydawało nam się, że na granicy bedzie już przedeptane...

tak z rabiej skały wygląda nieosiągnięty cel naszej drogi - rawki

łażenie we mgle ma swoje uroki

choć z przeleczy orłowicza niewiele dało się zobaczyć

skoro świt ze schroniska w jawor(z)cu jest śliczy widok

w końcu i ja wypełzłem na słoneczko

słońce świeci, śnieg topnieje, woda ruszyła

nawet się ubrałem...

ruszyliśmy na zwiedzanie śladów po wsi jawor(z)ec

całe mnóstwo piwnic niezaprzeczalnie świadczy o dawnych mieszkańcach

obcy?

dolinka wioski w połowie swojej okazałości czy rozciągłości

taki mógł być widok z okna chałupy

smolarze chyba nigdy nie próżnują

co tu dodawać? po prostu uroczo

tu też uroczo, tylko droga zamiast strumienia

droga do schroniska wspina się wysoko nad potok

kurcze, no lubie to schronisko - w Jawor(z)cu - jakby kto jeszcze nie załapał

drzewa też lubię

i piwo wieczorem lubię

cmentarz - bardziej realny ślad ludzkiego istnienia

powrót - może na tarczy, ale za to z jakimi wrażeniami...

UWAGA: facet na zdjęciu powyżej jest nie tylko właścicielem aparatu, którym były robione wszystkie zdjęcia, ale również autorem zdecydowanej większości z nich.

Kaniec filma

i jeszcze raz od samej góry ;)